La Muela - Revisited

seria Andalucja
oil & schlagmetal on canvas
130x80cm
2022

La Muela - Revisited

seria Andalucja
oil & schlagmetal on canvas
130x80cm
2022

La Muela - Revisited

seria Andalucja
oil & schlagmetal on canvas
130x80cm
2022

private collection, Warsaw

Dziwny czas dla nas wszystkich, więc i dla artystów - historia tego obrazu jest dłuższa niż zwykle i dla mnie zupełnie nowa.
Pierwotny obraz "La Muela - Wytchnienie", na którym był tylko basen, mur i kawałek nieba, powstał w 2021r., jako trzeci z serii "Andaluzja". Miał być minimalistyczny, ale po pewnym czasie dotarło do mnie że to nie to - że jest nie tyle minimalistyczny, ale mu czegoś brakuje. W przypadku takich myśli stawiam obraz na sztaludze i patrzę ile się da. Po pewnym czasie doszłam do wniosku że nie może być Wytchnienia bez Drzewa. Zresztą tam za murem jest drzewo, tylko nieco inne. Wzięłam się za drzewo, ale Rosja najechała Ukrainę i wszystko było źle. To co wszyscy odczuwaliśmy, niemożność znalezienia sobie miejsca i zebrania myśli, przełożyło się na niezdolność do oceny własnej pracy. Wszystko źle i bez sensu.
Którejś z rzędu nocy, podczas przyglądania się obrazowi zobaczyłam tam po środku złoty kwadrat. Kto mnie zna wie - to mi się to nie zdarza. Nie jestem od kryształów, przepływów mocy i takich tam. Byłam kiedyś u hipnotyzera i po 45 minutach ja byłam całkiem przytomna, a on w rozpaczy że mu się to jeszcze nie zdarzyło... Nie wiem co to jest - może wędrujący piorun ze "Spalonych Słońcem" Nikity Michałkowa, a może Volcryn z "Nightfliera" Georga R.R. Martina, czy inny portal do n-tego wymiaru. Poddaję się.
/ Później tej samej nocy zobaczyłam na mojej wyasfaltowanej i oświetlonej miejską latarnią ulicy borsuka...