< wróć
Szczęśliwe Chwile II
Szczęśliwe Chwile II
Szczęśliwe Chwile II
Historia jest taka, jak samo życie. Był piękny, stworzony z myśli o szczęśliwych chwilach z dzieciństwa kiedy robiliśmy z Tatą origami. 2 lata temu pożyczyła go pewna galeria żeby proponować klientom i wrócił totalnie porysowany... Gdy zwróciłam na to uwagę właścicielce była zdziwiona. No ale z właścicielkami galerii się nie zadziera, więc po prostu wrócił do magazynku i został wycofany ze sprzedaży. Żal mi go było bardzo. Potem rozmawiałam ze znajomą o kintsugi, czyli japońskiej filozofii naprawiania rzeczy złotymi "bliznami" i pomyślałam że tak właśnie chcę to wspomnienie naprawić. Ponieważ obraz sam w sobie jest złoty, blizny są miedziane.
Jak dla mnie po tych przejściach nie stracił na wartości, ale wręcz zyskał; ale zdaję sobie sprawę że niełatwo będzie znaleźć odbiorcę który kupi obraz po przejściach, więc przeceniam go 50% - może jednak znajdzie kochający dom?
