< wróć
tryptyk Let’s Play
tryptyk Let’s Play
tryptyk Let’s Play
To czysta radość tworzenia. Doszłam do tego, że zajmując się drewnem oraz złotymi i srebrnymi płatkami, temat nie jest ważny. Zabawa, radość i zachwyt.
Jeśli nigdy nie mieliście do czynienia ze złotą powierzchnią większą od siebie, powinniście spróbować - rozświetla wszystko na wylot.
Jako architektka wnętrz z wykształcenia i długo wykonywanego zawodu wiem, że we wnętrzach działa cuda - wszystko wygląda jaśniej i radośniej (mowa oczywiście o złocie w dobrym guście); i wierzę, że nawet ludzie wokół wyglądają lepiej - światło czyni cuda z każdą karnacją. A co najważniejsze - to naprawdę daje radość, więc wszystko wydaje się fajniejsze.
Zaplanowałam tryptyk nie tylko dlatego, że jest łatwiejszy w transporcie, ale także dlatego, że „plusk” przemieszczający się z jednego panelu na drugi daje poczucie zabawy. Pierwszą plamę zostawiłam niewypełnioną, bo kocham naturalne drewno i uwielbiam zderzenie drewna ze złotą powierzchnią - jedno jest nieruchome, drugie zmienia się pod wpływem światła; jedno to natura, drugie to dzieło człowieka; jedno ma charakterystyczny wzór, drugie jest dość jednolite.
Drugi plusk jest wypełniony srebrem, aby dodać jeszcze więcej zabawy - jak rtęć, która przeskoczyła z jednego pustego miejsca na drugie i poza obręb pracy.
...
zarezerwowany na wystawę w Galerii Stalowa w Warszawie 2-30 sierpnia 2024
Drobne wady techniczne są mile widziane w moich pracach - doskonałość materiałową pozostawiam produkcji. Przy bliższym przyjrzeniu się widać nierówną powierzchnię drewna pod złoceniem i miejscami szczeliny w płatkach szlakmetalu; nie zaburza to wg mnie harmonii całego obiektu i traktuję to jako dodatkowy walor.
